|
Written by Marcin Baraniecki
|
|
Wednesday, 16 November 2011 19:23 |
|
Ten „highway” budowano przez prawie czerdzieści lat ale jego długość nigdy nie przekroczyła 25-ciu kilometrów! Nazywano go „Route Zero” i tak naprawdę celem budowy nie była sama droga ale fizyczne wyniszczenie pracujących na niej więźniów. Mówię o francuskiej kolonii karnej na terytorium Gujany Francuskiej znanej pod nazwą „Devil's Island”. Nazwa nie jest precyzyjna bo tak naprawdę Dia...bla Wyspa to tylko mała cząstka /obóz/ całej kolonii ale tak się już przyjęło. Wiele napisano na temat strasznych warunków panujących w tym francuskim, zamorskim obozie koncentracyjnym. Bodaj najsłynniejszą jest wydana w 1969 roku książka Henri Charriere pod tytułem „Papillon”. Pamiętamy wspaniały film ze Stevem McQueen i Dustinem Hoffmanem. Nie będę więc rozwijał tej historii bo ostatecznie nie to jest tematem naszej truckerskiej strony. Parę słów tylko na temat owego „highwayu śmierci”! Ileż tych „dróg śmierci” rozsianych jest po całym świecie... Będziemy o nich pisać – to pewne – ich budowniczowie nie mogą być zapomniani! No więc Route Zero budowana była na terenie najgorszego ze wszystkich innych - obozu Kourou. To był obóz „drwali”, którzy pracowali przy wycince dżungli. Byli zmuszani pracować nago – ubrani jedynie w słomkowe kapelusze i buty. Prace często gęsto prowadzono po pas wodzie w chmurach komarów i przy palącym słońcu. Czy to była budowa drogi? W ciągu trzech lat cztery tysiące więźniów zmarło tam z wycieńczenia, chorób i nieludzkiego traktowania. A jednak droga Zero – z obozu do więzienia St. Laurent budowana była nieustannie. Czy po tym prawdziwie trupim highwayu jeździły trucki? Trudno nawet o tym myśleć. Zaopatrzenie szło głównie łodziami rzeką Maroni a jedyne samochody – czy „camionetki” - będące na wyposażeniu Adminstracji Kolonii to były małe Renault i Berliety, które żadną miarą nie mogłyby podołać wertepom i wybojom „Route Zero”. Mimo wszystko postanowiłem o niej napisać bo przecież mówimy tu o transporcie a przecież tam – w tropikalnym piekle obozu Kourou - szedł nieprzerwany transport dusz zamęczonych więźniów do tego lepszego ze światów. Droga Zero dobrze służyła takiemu zadaniu!
|
|
Last Updated on Monday, 21 November 2011 20:56 |